Pewnie
wszyscy zgodzimy się, co do tego, że nie ma czegoś takiego jak ustrój idealny - z pewnością demokracja
też nim nie jest, ale jeśli już ją mamy to traktujmy ją na poważnie... Zgodzimy
się, że polscy rolnicy znaleźli się w tragicznej sytuacji i niewątpliwie pomoc
im się należy, choć nie koniecznie w postaci kredytów - nawet jeśli miałyby one
być udzielone na tzw. preferencyjnych warunkach. Spirala zadłużenia nie jest im
potrzebna.
Można
zastanawiać się nad sensownością wrześniowego referendum, ale biorąc pod uwagę to, jak niewiele praw
i możliwości daje nam demokracja w obecnym kształcie (i czy to jeszcze demokracja,
czy bardziej oligarchia?), warto skorzystać z tej nieczęstej okazji i wziąć
udział we wspomnianym referendum - wykazać się tym samym świadomością
społeczną. 26 lat to jednak jeszcze zbyt krótki okres, by utworzyć dojrzałą demokrację.
Pomijając
aspekt opcji politycznej, uważam, że warto dopisać pytania, które wynikają z
inicjatywy obywatelskiej. To swoista forma szacunku wobec tychże obywateli. Odwołanie
referendum za 5 dwunasta jeszcze
bardziej zbłaźniłoby nas - na arenie międzynarodowej - jako państwo.
Moim
zdaniem, ustrojem bliskim ideałowi jest demokracja
bezpośrednia. Raz jeszcze warto podkreślić, że nie ma ideałów, ale jako
pełnoprawny obywatel wolałbym mieć więcej do powiedzenia. Zmiana przepisów
zawartych w Konstytucji to przy tym wszystkim najmniejszy problem. Dużo
trudniej zwiększyć świadomość naszych społecznych wyborów i decyzji, a to - przy tej
formie demokracji jest przecież najistotniejsze.
Zachęcam
do demokratycznego komentowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz