sobota, 15 sierpnia 2015

Demokracja (nie)bezpośrednia

            Pewnie wszyscy zgodzimy się, co do tego, że nie ma czegoś takiego jak ustrój idealny - z pewnością demokracja też nim nie jest, ale jeśli już ją mamy to traktujmy ją na poważnie... Zgodzimy się, że polscy rolnicy znaleźli się w tragicznej sytuacji i niewątpliwie pomoc im się należy, choć nie koniecznie w postaci kredytów - nawet jeśli miałyby one być udzielone na tzw. preferencyjnych warunkach. Spirala zadłużenia nie jest im potrzebna.
            Można zastanawiać się nad sensownością wrześniowego referendum, ale biorąc pod uwagę to, jak niewiele praw i możliwości daje nam demokracja w obecnym kształcie (i czy to jeszcze demokracja, czy bardziej oligarchia?), warto skorzystać z tej nieczęstej okazji i wziąć udział we wspomnianym referendum - wykazać się tym samym świadomością społeczną. 26 lat to jednak jeszcze zbyt krótki okres, by utworzyć dojrzałą demokrację.
            Pomijając aspekt opcji politycznej, uważam, że warto dopisać pytania, które wynikają z inicjatywy obywatelskiej. To swoista forma szacunku wobec tychże obywateli. Odwołanie referendum za 5 dwunasta jeszcze bardziej zbłaźniłoby nas - na arenie międzynarodowej - jako państwo.
            Moim zdaniem, ustrojem bliskim ideałowi jest demokracja bezpośrednia. Raz jeszcze warto podkreślić, że nie ma ideałów, ale jako pełnoprawny obywatel wolałbym mieć więcej do powiedzenia. Zmiana przepisów zawartych w Konstytucji to przy tym wszystkim najmniejszy problem. Dużo trudniej zwiększyć świadomość naszych społecznych wyborów i decyzji, a to - przy tej formie demokracji jest przecież najistotniejsze.
Zachęcam do demokratycznego komentowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz